wrocławski rynek

Podróż po Dolnym Śląsku – chwyć za mapę

Wśród Polaków od kilku lat panuje trend na zagraniczne wyjazdy zorganizowane przez biura podróży. Wybór ten uzasadniają najczęściej pewniejszą pogodą oraz tym, że dane miejsce daje więcej możliwości poznawczych i znajduje się tam więcej interesujących obiektów. Czy to prawda, że w Polsce nie ma już niczego do oglądania?

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Badania wykazują, że większość ludzi po ujrzeniu na fotografii obiektu zagranicznego takiego jak London Eye, Statua Wolności, Bazylika św. Piotra czy Tadż Mahal od razu go rozpoznaje, nazywa i podaje lokację. Z kolei, jeśli pokażemy im fotografie polskich obiektów, sytuacja ulega całkowitej zmianie – nie są w stanie określić nazwy ani funkcji obiektu, nie wspominając już o jego lokacji. Przykładem miejsc mało rozpoznawalnych – co zadziwiające – są także te wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO jak kościół w Jaworze, Hala Stulecia czy Park Mużakowski nad Nysą Łużycką. Zapytani z kolei o wymienienie kilku obiektów należących do tej listy przypisują do niej Tatrzański Park Narodowy oraz gdańskiego Żurawia.

 

Podróże – poszerzenie perspektyw

Dzieje się tak, bo ograniczamy swoje wybory wyjazdu krajowego do pytania „nad morze czy w góry?” zapominając, że przecież jest w Polsce mnóstwo innych ciekawych miejsc poza Wybrzeżem i czasem zbyt popularnym Zakopanem. Jednym z takich miejsc jest coraz bardziej doceniany Dolny Śląsk, który jest miejscem doskonałym zarówno dla osób ceniących sobie możliwości poznania historii danego obszaru jak i jego funkcję rekreacyjną. Planując nasz wyjazd, jak żaden inny obszar daje nam możliwość aktywnego wypoczynku, który nie pozwala spędzić dwóch dni w tym samym miejscu. Znajdują się tam dwa duże i niezwykle ciekawe przyrodniczo Parki Narodowe – Karkonoski z piękną i zawsze wietrzną Śnieżką i Gór Stołowych z powodującymi uśmiech na twarzy skalnymi labiryntami. Dla szczególnie aktywnych w obu tych parkach wyznaczone są trasy narciarskie oraz rowerowe. Z całą pewnością, żaden pasjonat historii i tajemnic nie będzie się tu nudził, gdyż Dolny Śląsk obfituje w zamki (m.in. Książ, Czocha, Bolków), zabytkowe kościoły (m.in. Jawor, Świdnica, Wang) oraz inne liczne istotne obiekty historyczne, z których jednym z ciekawszych jest twierdza w Kłodzku z rozbudowanym systemem podziemnych korytarzy. Dolny Śląsk jest regionem, który po dziś dzień owiany jest tajemnicą i przyciąga ludzi chętnych rozwikłać zagadki z czasów II wojny światowej, czego najlepszym przykładem są rzesze turystów, których przyciągają liczne tajemnicze tunele kompleksu „Riese”. Zwiedzając Dolny Śląsk nie można pominąć Wrocławia, w którym po za zabytkową starówką z pięknym ratuszem i licznymi muzeami, warto zajrzeć także do niezwykle ciekawego i rozbudowanego ogrodu zoologicznego. A kiedy już zmęczymy się błądzeniem w skalnych, wąskich labiryntach i szukaniem wyjaśnienia tajemnicy III Rzeszy, możemy odpocząć nad jednym z licznych jezior lub wyciszyć się w lubiąskim klasztorze.

 

Nie tylko północ i południe

Polska nie kończy się nad morzem i nie zaczyna w Zakopanem. Jeśli chcesz odpocząć od porannej plażowej bitwy na parawany i tłumów bezmyślnych turystów w japonkach na górskich szlakach obierz inny kierunek, który wcale nie musi być nudniejszy od tych, które oferują Ci biura podróży. Pamiętaj, że mamy jeszcze wiele wartych odwiedzenia miejsc we własnym kraju i nie tylko nad morzem czy w górach. Zacznijmy podziwianie świata od poznania własnego podwórka.

 

Karolina Waldman